Archiwum Polityki

Rzućcie temat

Przez dwa dni we Wrocławiu stężenie ludzkiego geniuszu było wyższe niż gdziekolwiek na kuli ziemskiej. Na terenie dawnej stajni zebrali się wynalazcy płynących pod prąd łódek i okularów ostrzegających przed zaśnięciem, budowniczowie rowerów poruszających się bez łańcucha i poduszkowców, odkrywcy cudownych systemów gwarantujących wygraną w totolotka. Odbyło się I Ogólnopolskie Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków, Konstrukcji i Pomysłów.

Wynalazcę od geniusza można odróżnić po liczbie wynalazków. Wynalazca ma zwykle jeden pomysł, geniusz nieograniczoną liczbę. Stanisław Wiesner podczas Forum prezentował się pod hasłem „Genialne pomysły”. – Ja mam takie zdolności, że w ciągu minuty wymyślam coś, czego nie ma na świecie. Wystarczy, że ktoś rzuci temat, a ja wymyślam – mówi. – Potem okazuje się, że na świecie jest coś, co ja już dawno wymyśliłem.

Na przykład wymyślił wodochody, nietonące narty do chodzenia po wodzie i program komputerowy do wygrywania w multilotka, superlotka i expresslotka.

Polityka 42.2001 (2320) z dnia 20.10.2001; Społeczeństwo; s. 86
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >