Archiwum Polityki

Wielki Gaduła

Dziwny jest ten świat: parlament norweski przyznaje pokojową Nagrodę Nobla akurat w toku operacji wojennych i to organizacji ostro krytykowanej za sklerozę i bezsilność. W dodatku ONZ ani nie zdołała zapobiec ostatniemu konfliktowi, ani też nie odgrywa wielkiej roli w jego rozwiązaniu; zadanie przywrócenia prawa wzięli na siebie poszkodowani.

Lista porażek ONZ jest bardzo długa. Tak jak Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (też organ ONZ) nigdy nie rozsądzał między państwami żadnej wielkiej zbrodni XX w., tak i sama ONZ nie odegrała wielkiej roli w najważniejszych światowych kryzysach. Na przykład w 1956 r. węgierski rząd narodowy z premierem Nagy – chcąc uratować kraj przed krwawą interwencją radziecką – zwrócił się do ONZ z prośbą o uznanie neutralności Węgier. Na tę prośbę nigdy nie otrzymał odpowiedzi.

Polityka 42.2001 (2320) z dnia 20.10.2001; Społeczeństwo; s. 91
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >