Archiwum Polityki

Zrobiono w krzakach

W Polsce podrabia się dziś niemal wszystko: markową odzież sportową, dżinsy, lekarstwa, kosmetyki, wyroby spożywcze. Zdaniem specjalistów fałszerski biznes jest atrakcyjniejszy niż handel narkotykami. Daje olbrzymie zyski przy minimalnym ryzyku. Polskie prawo jest bowiem dla fałszerzy wyjątkowo pobłażliwe. Wymiar sprawiedliwości również.

Pasożytnicza gospodarka żywi się sławą. Szuka tego, co jest popularne, rozreklamowane, cieszące się dużym popytem, i to podrabia. Technik jest kilka. Można mniej lub bardziej dokładnie skopiować markowy towar, można na własnych wyrobach nanieść firmowe znaki znanego producenta lub też wymyślić własny znak i opakowanie tak, by łudząco przypominały popularny na rynku produkt. Określa te zjawiska jako fałszerstwo, piractwo i naśladownictwo.

Najdłuższe tradycje fałszerskie ma u nas branża odzieżowa.

Polityka 31.1998 (2152) z dnia 01.08.1998; Gospodarka; s. 51