Archiwum Polityki

Monopol starszych panów

Żadna grupa zawodowa nie poradziła sobie tak świetnie z potencjalną konkurencją jak biegli rewidenci. Choć kandydatów do tego zawodu są tysiące, od sześciu lat żaden Polak nie uzyskał prawa jego wykonywania. Udało się tylko małej grupie obywateli z obcym, przeważnie brytyjskim paszportem, zatrudnionych w tzw. wielkiej piątce - czyli największych światowych firmach audytorskich.

Profesja biegłego polega na kontrolowaniu sprawozdań finansowych przedsiębiorstw. Popyt na te usługi jest ogromny, bo wymusza go nie tylko życie, ale i ustawa. Spółki giełdowe, kapitałowe, banki i wszystkie inne przedsiębiorstwa, jeśli ich obroty przekraczają rocznie 3 mln ecu i zatrudniają więcej niż 50 pracowników - muszą swe bilanse poddawać kontroli każdego roku. Pozostałe raz na trzy lata do końca 1997 r. powinny były to zrobić wszystkie. Nie zrobiły - z powodu braku rewidentów.

Polityka 35.1998 (2156) z dnia 29.08.1998; Kraj; s. 22
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >