Archiwum Polityki

Mała imigracja

Może z wyjątkiem okresu panowania kilku światłych i wrażliwych na sztukę królów, Polska nigdy nie była magnesem dla artystów z zagranicy. Natomiast nasi twórcy często wyjeżdżali z kraju, choć nie zawsze z własnej woli. Wielka emigracja zakończyła się naprawdę dopiero niedawno. Ostatnio obserwujemy zjawisko odwrotne: to Polska staje się drugą ojczyzną dla osiedlających się u nas zagranicznych artystów.

Przez wiele lat jedynym znanym twórcą-imigrantem był Georg Bidwell, brytyjski pisarz, który w 1949 r. uzyskał polskie obywatelstwo. Pisał wiele (ponad 60 książek, przede wszystkim o tematyce historycznej), ale do końca życia wyłącznie po angielsku. Kolejni twórcy o obco brzmiących nazwiskach wyrośli z niemałej kolonii greckich komunistów, którzy po przegranej wojnie domowej osiedlili się w Polsce. Najbardziej znani z nich to śpiewak operowy Paulos Raptis oraz poeta, prozaik i tłumacz Nikos Chadzinikolau.

Polityka 35.1998 (2156) z dnia 29.08.1998; Kultura; s. 42
Reklama