Archiwum Polityki

Wielka rewolucja podatkowa Balcerowicza

Ministerstwo Finansów ogłosiło tzw. Białą Księgę Podatków. Zawiera ona propozycje radykalnej przebudowy polskiego systemu podatkowego. Docelowo zarówno indywidualni podatnicy jak i firmy płaciliby podatek według jednej takiej samej stawki: 22 proc. (tyle samo wynosi dziś stawka VAT). Stopniowej likwidacji podlegałyby niemal wszystkie ulgi i zwolnienia. Pierwszy etap reformy powinien się zacząć wkrótce, od uchwalenia pakietu przejściowego na 1999 r.

Zarzut pierwszy:

spaczona logika

W latach 90. zbudowano w Polsce progresywny system podatkowy. W teorii oznacza to, że poprzez podatki zabiera się coraz większą część dochodów tym obywatelom, którzy zarabiają więcej. Podatki w Polsce miały łagodniej traktować biednych, ostrzej - bogatych, a zatem być narzędziem "sprawiedliwości społecznej".

Rzeczywistość okazała się inna. W miarę upływu lat rozrastały się rozmaite ulgi podatkowe.

Polityka 36.1998 (2157) z dnia 05.09.1998; Raport; s. 3