Archiwum Polityki

Dziady 40 lat później

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? To będzie powtórka wieczoru sprzed 40 lat, kiedy w tym samym miejscu i w tym samym czasie odbyło się ostatnie otwarte dla publiczności przedstawienie „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka.

W Teatrze Narodowym 30 stycznia znów zebrał się salon: kombatanci Marca 1968 r., politycy byli i obecni, artyści kilku pokoleń, dużo ludzi młodych, którzy tak jak wówczas zasiedli pod ścianami. Za chwilę zacznie się wywoływanie duchów, o którym to obrzędzie tak mówi w „Dziadach” Gustaw: „najpiękniejsze święto, bo święto pamiątek”.

Co – oprócz mitu – zostało z pamiątek po tamtym przedstawieniu? Jak się okazuje, zachował się zapis dźwiękowy oraz parę fragmentów utrwalonych na taśmach filmowych.

Polityka 6.2008 (2640) z dnia 09.02.2008; Ludzie; s. 91