Archiwum Polityki

Notatnik detektywa

Wkrótce w księgarniach ukaże się najnowsza książka głośnego amerykańskiego pisarza Paula Austera "Czerwony notatnik". Książka ta jest tak inna od dotychczasowych propozycji tego autora, że dla miłośników jego prozy stanowić będzie spore zaskoczenie. A może nawet... rozczarowanie. Niektórzy sądzą, że Auster zaczął "odcinać kupony" od swojej sławy, a to niebezpieczna gra.

Paul Auster, choć w Polsce zaistniał na dobrą sprawę dopiero w obecnej dekadzie, w Ameryce zdobył popularność już w połowie lat 80. Trudno powiedzieć, iż podbił wybredny amerykański rynek przebojem. W masowym obiegu nazwisko Austera pojawiło się dopiero wówczas, gdy na podstawie jego "Trylogii nowojorskiej" - być może najważniejszego dzieła w dorobku twórcy - powstał komiks. Samozwańczy detektyw Quinn, bohater pierwszej części owej trylogii, może nie zyskał miana Sherlocka Holmesa Manhattanu, ale z pewnością zaistniał jako ważna postać literacka.

Polityka 41.1998 (2162) z dnia 10.10.1998; Kultura; s. 58