Archiwum Polityki

Gasnące stosy

W 1993 r. Simon Wiesenthal ubolewał, iż nie może się doczekać od Rzymu przeprowadzenia choćby jednego procesu rehabilitacyjnego dowolnie wybranej ofiary inkwizycji, który by tym samym przywracał "cześć tysiącom niewinnych" ludzi, skazanych na śmierć przez tę inkwizycję. Obecnie wszystkie oznaki na niebie i ziemi wskazują, iż Watykan zamierza dokonać jej całościowego potępienia.

Zapowiedź potępienia poprzedziła decyzja o udostępnieniu badaczom archiwum św. Oficjum, które przedtem było dla nich szczelnie zamknięte. W związku z tym już w 1909 r. Ludwig Pastor, skądinąd zdecydowanie przychylny papiestwu i Kościołowi, pisał, iż trzymanie archiwum pod kluczem wyrządza Rzymowi olbrzymią szkodę. Większość ludzi bowiem będzie nadal "traktować jako prawdziwe wszystkie, nawet najgorsze, oskarżenia wysuwane przeciwko inkwizycji rzymskiej". Dzieje jej archiwów obfitują zresztą w niemal równie barwne epizody, co i sama historia tej inkwizycji.

Polityka 43.1998 (2164) z dnia 24.10.1998; Społeczeństwo; s. 84
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >