Archiwum Polityki

Ucho czy oko?

Gust publiczności upadł tak nisko, że zagraża kulturze, oświadczył niedawno w wywiadzie jeden z dyrektorów Programu I TVP Radosław Piwowarski. Ale czy rzeczywiście widzom nie zależy na poziomie, czy też może telewizja nie potrafi dostarczyć spektakli, które miałyby znaczenie dla abonentów i były jednocześnie wartościowe? Tak czy inaczej, w odbiorze TV nastąpił kryzys.

Kryzys wybuchł z powodu losu, jaki spotkał Teatr TV, funkcjonujący od blisko pół wieku i z którego firma jest dumna, lecz którego oglądalność spadła tak nisko, że trzeba go było przesunąć na późniejszą godzinę i nawet napomykano o jego likwidacji. W niedzielę 15 listopada Program I TVP zorganizował istne święto w obronie Teatru: jego koryfeusze, Kutz, Hanuszkiewicz, Gruza, Zapasiewicz, wspominali osiągnięcia sceny TV w rozmowach rozłożonych w odstępach w ciągu całego dnia.

Polityka 49.1998 (2170) z dnia 05.12.1998; Kultura; s. 63