Archiwum Polityki

Tłusty organ

W Komisji Europejskiej w Brukseli pracuje ponad 20 tys. urzędników. To światowa elita biurokratów. Zarabiają na czysto do 10 tys. dolarów miesięcznie bijąc na głowę swoich kolegów zatrudnionych w krajowych administracjch. Na jedno wolne miejsce w korpusie eurokratów w Brukseli zgłasza się przeciętnie 150 kandydatów. Do tego wyścigu za kilka lat staną zapewne Polacy. Ale czy wówczas będzie to równie intratne zajęcie jak dzisiaj?

Komisja Europejska przeżywa dziś trudne chwile. Trybunał Rewidentów Księgowych, czyli unijny NIK, wykrył, że Biuro Pomocy Humanitarnej Komisji Europejskiej (ECHO) nie dysponuje solidnymi rachunkami na miliard dolarów wypłaconych w latach 1993-95 (Komisja zarządza budżetem Unii przewyższającym już 100 mld dolarów rocznie). Ewidentne dowody defraudacji w postaci wynagrodzeń za fikcyjną pracę, fałszywych rachunków telefonicznych i wykazu kosztów nie odbytych podróży znaleziono na razie w rozliczeniach czterech kontraktów na sumę 2,6 mln dolarów zawartych za pośrednictwem luksemburskiej spółki Perry Lux.

Polityka 52.1998 (2173) z dnia 26.12.1998; Gospodarka; s. 69