Z ulg nie korzystają oczywiście ci, którzy zarabiają dużo, a nielegalnie. Doradcy podatkowi wyszukują luki w ustawie, pozwalające zmniejszyć obciążenia podatkowe, głównie z myślą o pracownikach najemnych, zatrudnionych w dużych, istotnych dla rozwoju gospodarki firmach. W tym roku ze zwrotem ulg za PIT 98 mogą być jednak większe kłopoty niż w ubiegłych latach.
Nie wszyscy płatnicy podatku od dochodów osobistych zauważyli, że obecnie rozliczają się z innym urzędem skarbowym niż poprzednio. Reforma administracyjna spowodowała, że co piąty podatnik został przypisany do innego urzędu. Nikt go jednak o tym nie poinformował. Jeśli sam nie spostrzegł stosownej wywieszki na swojej poczcie i wysłał PIT na stary adres, może teraz dłużej czekać na zwrot nadpłaconego podatku. Jego zeznanie musi bowiem najpierw zostać odesłane do właściwego urzędu.
Pracownicy aparatu skarbowego pakują i przesyłają pod nowe adresy nie tylko nasze PIT-y. Wszystkie osoby, które mają kilka źródeł zarobkowania, a nie poinformowały każdego z nich o zmianie urzędu, muszą liczyć się z tym, że informacje o ich zarobkach (jedną otrzymuje pracownik, drugą właściwy urząd skarbowy) również krążą po Polsce. Bałagan ten z pewnością utrudnia ewentualne kontrole.
Na zwrot pieniędzy nie powinni raczej liczyć ci, którzy odliczyli sobie stypendia, przez wiele miesięcy uznawane za przebój podatkowy. Bardzo źle świadczy o jakości ustawy podatkowej fakt, że różne zdania na temat jej interpretacji miał nawet minister finansów i jego zastępca. W rezultacie interpretacja Ministerstwa Finansów została ujednolicona dopiero w marcu tego roku. Wynika ona jednak bardziej z potrzeb budżetu niż z samej ustawy i nie uznaje stypendiów jako tytułu do odliczeń. Jaki będzie los podatników, którzy - w dobrej wierze - stypendium ufundowali i odliczyli od podatku?