Archiwum Polityki

Wieniec dla sprawiedliwego

Władysław Terlecki (1933-1999)

Jeszcze nie tak dawno umawialiśmy się na spotkania, które jakoś nie dochodziły do skutku. Przez telefon wspominał, że pisze nową powieść - o Walerianie Łukasińskim. Mimo niedobrych wiadomości, wciąż widziałem go w sile wieku i sile talentu. Gdy dowiedziałem się, że Władysław Lech Terlecki nie żyje, był to dla mnie ponury szok.

Spośród pokolenia "Współczesności" wyróżniał się tym, że nie kokietował ani swą kontestacją, ani autobiografizmem. Ale już po paru latach widać było, że to jeden z najlepszych, a może i najpoważniejszy, i najbardziej oryginalny z pisarzy tej generacji.

Polityka 20.1999 (2193) z dnia 15.05.1999; Kultura; s. 52
Reklama