Archiwum Polityki

Kuźnia w garażu

Tuż po dniu święta pracy swój dzień święcił kapitał: 3 maja wskaźnik koniunktury giełdowej Dow Jones w Nowym Jorku po raz pierwszy w historii przekroczył 11 tys. punktów. Jeszcze większe wrażenie robi inny rekord amerykańskiej gospodarki: osiem lat nieprzerwanego wzrostu, i to nie po małym kroczku, ale po 3, 4 i więcej procent. Rekordowo niskie bezrobocie. Rekordowo niska inflacja. Ameryka staje się wyspą prosperity na morzu coraz powszechniejszej stagnacji albo i recesji. Dlaczego?

Wszystko zaczyna się od garażu. Garaż w Ameryce to nie jest miejsce postoju samochodu, tylko przydomowego warsztatu. W garażu narodził się komputer McIntosh, program Microsoft i setki innych wynalazków albo innowacji, wyławianych spośród tysięcy przez przedsiębiorczych finansistów, którzy nie lękają się wysokiego ryzyka, bo w zamian zawarowują dla siebie wysokie zyski (pięć razy się straci, ale szósty się uda i z nawiązką okupi tamte). Sprawny i szybki system prawny zmniejsza pole do przekrętów, czyli minimalizuje ryzyko obydwu stron.

Polityka 21.1999 (2194) z dnia 22.05.1999; Gospodarka; s. 68
Reklama