Archiwum Polityki

Balanga, seks, kac

Recepta dla współczesnego supermana lansowana przez męskie magazyny jest prosta: jeśli samochód, to najbardziej luksusowy, jeśli garnitur, to najdroższy, jeśli kobieta, to najpiękniejsza.

Prawdziwy mężczyzna nie choruje, nie płacze, nie poddaje się. Ma zasobne konto, sukcesy zawodowe i nieprzemijające zainteresowanie dla seksu. Nie ma mowy o oponkach wokół talii, wydatnym brzuchu, sflaczałych ramionach, przygarbionych plecach lub chuderlawej klatce piersiowej. Dopuszczalna jest zadbana łysina (według pism dla mężczyzn wywołuje ją nadmiar testosteronu), trzydniowy zarost i owłosiony (bez przesady, ewentualnie można go poddać depilacji) tors. Prawdziwy mężczyzna to nie jest dziś fizjologiczny supersamiec, ale subtelny, zadbany, doskonale ubrany i wysmakowany w każdym calu facet, który z łatwością nadąża za wskazaniami mody.

Polityka 26.1999 (2199) z dnia 26.06.1999; Kultura; s. 52