Archiwum Polityki

Rewanż Hillary?

Jak wszystko dobrze pójdzie, za półtora roku emerytowany prezydent Bill Clinton będzie już tylko mężem swojej żony - potężnej senator ze stanu Nowy Jork. Wiadomość, że Hillary Rodham Clinton kandyduje do Senatu, nikogo nie zaskoczyła - wiadomo było od dawna, że nie zadowala jej tradycyjna rola Pierwszej Damy.

Na początku prezydentury męża uważano panią Clinton za drugą osobę w państwie, bo współdecydowała o obsadzie gabinetu i polityce rządu. Kiedy jednak ogłosiła zamiar kandydowania, media oszalały - w objeździe po stanie towarzyszyło jej ponad 200 dziennikarzy. W historii USA żadna First Lady nie ubiegała się dotąd o wybieralne stanowisko publiczne, ekscytację tę można zrozumieć.

Wyprawa Pierwszej Damy na wody samodzielnej polityki, podjęta niedługo po operze mydlanej z Moniką w Białym Domu, ma w sobie coś z melodramatu.

Polityka 29.1999 (2202) z dnia 17.07.1999; Wydarzenia; s. 15