Archiwum Polityki

Bariera

Profesor Mirosław Handke, minister edukacji, twierdzi w licznych wywiadach, że nie zna żadnych (!) argumentów na rzecz utrzymania bezpłatnych studiów. Rozumiem, że bezpłatność nie oznacza, iż usługi edukacyjne nie wymagają ponoszenia kosztów. Wymagają, i finansuje je (podobnie jak pomoc stypendialną dla studentów) państwo z podatków. To zaangażowanie państwa nie służy - jak się często sugeruje - szerzeniu sprawiedliwości. Taki może być cel dodatkowy. Celem głównym jest potanienie usług edukacyjnych i zwiększenie na nie popytu.

Pamiętać trzeba, że studiują ludzie młodzi ale dorośli; koszty ich utrzymania należą do kosztów studiów i są dużo wyższe od kosztów samych usług edukacyjnych. W książce wybitnego amerykańskiego ekonomisty L. Thurowa ("Przyszłość kapitalizmu") czytamy: "Żaden trzeźwo myślący rodzic w kapitalizmie nie inwestowałby ani nie powinien inwestować w szesnastoletnią edukację swoich dzieci. Dobra obligacja państwowa jest lepszą inwestycją. Jest to oczywiście jeden z głównych powodów, dla których trzeba było stworzyć edukację publiczną.

Polityka 29.1999 (2202) z dnia 17.07.1999; Społeczeństwo; s. 72
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >