Archiwum Polityki

Wampir na cienkich nogach

Początek wakacji nierozerwalnie łączy się w Polsce z plagą komarów. Po obfitującej w deszcze wiośnie i letnich burzach jest ich w tym roku szczególnie dużo. Polski komar nie zarazi nas malarią, na pewno nie przyniesie wirusa HIV, ale uprzykrzy życie wielu tysiącom swych ofiar.

Nie boję się komarów i nie jestem za tym, aby się ich pozbyć - wita nas w progu Instytutu Zoologii PAN Ewa Durska. Broni komarów nie dlatego, że bez nich praca wielu jej kolegów entomologów straciłaby sens, ale z czysto humanitarnych względów. - Komary są jednym z najlepiej poznanych owadów. Żyją od wielu milionów lat i chcą żyć nadal. Potrafimy się przed nimi obronić, a nikt dziś nie wie, jaki skutek w przyrodzie odniosłaby ich całkowita rzeź.

Nie ma nadziei, że kiedykolwiek pozbędziemy się komarów.

Polityka 29.1999 (2202) z dnia 17.07.1999; Społeczeństwo; s. 78
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >