Archiwum Polityki

Prawo Bosmana

Polscy piłkarze nie są dziś chodliwym towarem. Przed laty za Zbigniewa Bońka utargowaliśmy 2 mln dolarów. Potem za Tomasza Iwana poznańska Warta wzięła zaledwie 100 tys. dol. Za króla strzelców ekstraklasy Tomasza Frankowskiego Jagiellonia Białystok dostała tylko sprzęt i sfinansowanie pobytu piłkarzy we Francji. Tymczasem nie lepsi piłkarze niż Polacy sprzedawani są i kupowani za astronomiczne sumy. Dlaczego?

Zmiany barw klubowych mają sens, kiedy piłkarz przechodzi do zespołu wyższej klasy, gra z lepszymi partnerami i przeciwnikami, słowem podnosi swoje umiejętności. Sens ma również mądre kompletowanie składów przez trenerów, uzupełnianie drużyny o twardych obrońców czy też szybkich napastników, dzięki czemu zyskuje cała drużyna. Wreszcie sens ma pozyskanie młodego, obiecującego zawodnika, podszkolenie go, oszlifowanie i po pewnym czasie przekazanie do innego klubu z poważnym zyskiem.

Polityka 31.1999 (2204) z dnia 31.07.1999; Społeczeństwo; s. 70