Archiwum Polityki

Dopisz do rachunku

Restaurator oskarżył senatora, że ten nie płacił za posiłki. Wyliczył swoje straty na ponad 50 tys. złotych. Senator oskarża restauratora, że za drogi, a przy tym chytry, bo naciągnął miejscowy ZUS na milion złotych. Olsztyńska publiczność - czytaj: elektorat - przygląda się zmaganiom z pewnym niesmakiem, co ma w tej historii niemałe znaczenie, w końcu chodzi o kuchnię.

Mirosława Spas-Gierz, dyrektorka olsztyńskiego oddziału ZUS, o ataku senatora Pawła Abramskiego (AWS) dowiedziała się z tzw. trzecich ust. - Byłam na urlopie w USA, kiedy przyszła wiadomość, że senator domaga się mojej dymisji - opowiada. - To metoda praktykowana w Afryce, wódz wyjeżdża, wrogowie przeprowadzają zamach stanu.

Dyrektorka się myli, na urlopie była w czerwcu, a senator napisał do prezesa Stanisława Alota, szefa ZUS, jeszcze w marcu. Wysunął pięć zarzutów - wszystkie dotyczyły ogólnie mówiąc niegospodarności pani dyrektor.

Polityka 32.1999 (2205) z dnia 07.08.1999; Kraj; s. 28