Archiwum Polityki

Naród Woodstock

W połowie sierpnia mija 30 lat od tamtego wydarzenia. Na farmę w Bethel niedaleko Woodstock zjechało wtedy pół miliona ludzi, by przez trzy dni i trzy noce słuchać muzyki. Legenda Woodstock przetrwała do dziś i choć potem urządzano większe i lepiej zorganizowane festiwale rockowe, w pamięci zbiorowej pozostał właśnie tamten - osobliwe święto miłości i pokoju w deszczu i błocie.

O festiwalu w Woodstock powiada się, że był zarazem szczytem i zmierzchem hipisowskiej kontrkultury. Nigdy wcześniej nie udało się zgromadzić takich tłumów na imprezie muzycznej, nigdy wcześniej i nigdy później Ameryka nie doświadczyła podobnej manifestacji młodego pokolenia. A przecież trwała jeszcze wojna w Wietnamie, policja tropiła i wsadzała do więzień radykałów dogorywającego ruchu studenckiego, zaś show-business coraz skuteczniej wchłaniał w swoją orbitę do niedawna zbuntowanych rockmanów, by po odpowiedniej obróbce sprzedawać ich wytwory z dużym zyskiem.

Polityka 32.1999 (2205) z dnia 07.08.1999; Kultura; s. 42