Archiwum Polityki

Ach, jak nieprzyjemnie

Podstawowa różnica pomiędzy kajakarzami a wioślarzami polega na tym, że jedni wygrywają, a drudzy przegrywają. Mimo wszelkich podobieństw - woda, łódki, wiosła - różnic jest więcej. A właściwie są to dyscypliny zupełnie odmienne.

Ach, jak przyjemnie kołysać się wśród fal... - śpiewały pensjonarki w przeboju przedwojennego kina "Zapomniana melodia". Przyjemności tej zakosztowali niedawno polscy kajakarze, którzy podczas mistrzostw świata w Mediolanie zdobyli jedenaście medali, w tym trzy złote (zmagania te zostały przysłonięte jednak przez lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Sewilli). Złoto na mistrzostwach świata w Hiszpanii wywalczyli także kajakarze górscy. Jest to szczególnie ważne, gdyż poprzedni sezon nie był dla nich zbyt udany, a w przyszłym roku czekają ich zmagania na arenie olimpijskiej.

Polityka 38.1999 (2211) z dnia 18.09.1999; Społeczeństwo; s. 80