Archiwum Polityki

Z chirurgiczną precyzją

Na okładce "Chirurgicznej precyzji" Barańczaka wydawca zreprodukował fragment miedziorytu Krzysztofa Skórczewskiego: jest to z chirurgiczną precyzją narysowany chaos. Chyba nie przypadkiem Barańczak uważa tę okładkę za najlepszą ze wszystkich, jakie mu dotąd zaprojektowano. Sam jest poetą, który próbuje z chirurgiczną precyzją opisać chaos i nieogarnioność świata, jego szaleństwo złożone z przypadków, daremnych zamiarów, niemożliwych porozumień.

Barańczak sam w sobie jest fenomenalną przygodą biologii; doprawdy rzadko się zdarza takie połączenie sprzeczności. Z jednej strony "drobnomieszczańskie cnoty" (to tytuł autoironicznego wiersza z "Widokówki z tego świata", 1988): rodowity poznaniak jak z oleodruku, nienagannie ubrany, grzeczny, oczywiście błyskotliwa kariera uniwersytecka, kilka języków, jedna od początku żona, żadnych ekscesów, "dewiacji, większego nałogu, kuracji psychiatrycznej, burzliwego romansu na boku".

Polityka 42.1999 (2215) z dnia 16.10.1999; Kultura; s. 50