Archiwum Polityki

Mieszanka elektronów

Od wielu dziesięcioleci naukowcy biedzą się, jak skonstruować samochód tani, oszczędny i nie zanieczyszczający środowiska spalinami. Dotychczas panowało przekonanie, że pojazdem przyszłości będzie auto elektryczne. Dziś wygląda na to, że już niebawem będziemy jeździć jednak samochodami zasilanymi mieszanką benzynowo-elektryczną.

Wiara w możliwości silnika elektrycznego towarzyszy konstruktorom samochodów od stu lat. Ten rodzaj napędu ma same zalety - jest prosty, tani, cichy, nie wydziela spalin. Ma tylko jedną wadę: nie wiadomo, jak rozwiązać sprawę magazynowania paliwa, czyli energii elektrycznej. Wprawdzie w technologii produkcji akumulatorów poczyniono w ostatnich latach ogromne postępy, a najnowsze generacje baterii niklowo-kadmowych lub litowo-jonowych są dużo lżejsze, sprawniejsze i pojemniejsze od tradycyjnych kwasowo-ołowiowych, to jednak wciąż trudno myśleć o produkcji samochodów elektrycznych na masową skalę.

Polityka 42.1999 (2215) z dnia 16.10.1999; Społeczeństwo; s. 82