Archiwum Polityki

Papierosy Nostalgia

Na pytanie, jak można przeżyć miesiąc za 10 dolarów, Ukraińcy odpowiadają: z nawyku. I dodają, że reform gospodarczych w kraju nie będzie, póki nie zezwolą na nie oligarchowie z otoczenia prezydenta Kuczmy. Wybranego właśnie na drugą kadencję.

Borys przeprasza: znalazł się w kryzysie, więc na kolację będą ziemniaki i chleb. Chleb zresztą też tani nie jest, bochenek kosztuje hrywnę. A Borys otrzymuje miesięcznie 25 hrywni zasiłku dla bezrobotnych. Dostałby więcej, gdyby udowodnił, że stracił pracę z powodu bankructwa firmy. Tymczasem on, trochę dziennikarz, trochę pisarz, pracował w prywatnej agencji reklamowej, ale na czarno, bo właściciel oszczędzał na wysokich podatkach. Zaczęli mu deptać po piętach reketierzy, więc zwinął interes i tak Borys trafił do Trudostrojstwa, czyli dzielnicowego biura dla bezrobotnych w kijowskiej dzielnicy Petriwka.

Polityka 50.1999 (2223) z dnia 11.12.1999; Świat; s. 40