Archiwum Polityki

Husarz na koźle

„Europa to kwestia duszy” – powiedziała Louise Weiss, otwierając obrady pierwszego Parlamentu Europejskiego. Minęły lata, duch chyba gdzieś wyparował. A może w ogóle się nie narodził? I tylko garstka idealistów forsuje jakąś zjednoczoną Europę narodów, która rzekomo chce wspólnej konstytucji.

Za cztery miesiące mamy wejść do Unii, a w Brukseli złośliwi pytają, czy Warszawa właśnie postanowiła z niej wystąpićskarżą się polscy urzędnicy w europejskiej stolicy. Leszek Miller popełnił poważny błąd jadąc do Brukseli z (nie swoim zresztą, choć na jedno wyszło) hasłem: „Nicea albo śmierć”. Dopiero po przegranej, jeszcze w tej samej Brukseli i w tym samym szpitalnym gorsecie, Miller wydobył hasło właściwe: „Silna Polska w silnej Europie”.

Polityka 2.2004 (2434) z dnia 10.01.2004; Świat; s. 40
Reklama