Archiwum Polityki

Serce na sygnale

Aby w Polsce przeżyć zawał, trzeba go zaplanować we właściwym miejscu i o właściwej porze – najlepiej w sąsiedztwie czynnej pracowni hemodynamicznej. Mamy ich w kraju 60, do pierwszej ligi należy zaledwie 27.

Co rok zawał serca dopada 70 tys. osób. Dostęp do leczenia jest nierówny. W strefie 60-minutowego dojazdu karetki do specjalistycznego ośrodka, gdzie ofiara zawału może liczyć na szybkie udrożnienie zatkanej tętnicy, znajduje się jedynie 30 proc. obszaru Polski. Mamy wciąż za mało pracowni hemodynamicznych, które jako jedyne posiadają aparaturę udrożniającą zatkane naczynia. Brakuje około 300 kardiologów potrafiących wykonywać te zabiegi. Dzięki Narodowemu Programowi POLKARD, finansowanemu od roku przez resort zdrowia, nowa pracownia hemodynamiczna wkrótce powstanie w Słupsku, a także w Płocku, Gorzowie, Włocławku i kolejna w Warszawie.

Polityka 28.2004 (2460) z dnia 10.07.2004; Nauka ; s. 70
Reklama