Archiwum Polityki

Sport małowyczynowy

Działacze mają się coraz lepiej, a sportowcy odwrotnie. Przybywa pływalni, kortów i boisk, za to wybitnych zawodników jak na lekarstwo. A olimpiada w Atenach za chwilę. W Sydney, na poprzednich letnich igrzyskach, Polska zdobyła zaledwie 14 medali i uznano, że to klapa. Teraz zanosi się, że będzie jeszcze gorzej. Sukces siatkarzy, którzy rzutem na taśmę zakwalifikowali się na igrzyska, niczego nie zmienia.

Pewien uważany za sportową nadzieję 14-latek z województwa warmińsko-mazurskiego, utalentowany gimnastyk, podjął decyzję. – Rzucam to – oświadczył trenerowi. Opiekun chciał wiedzieć, dlaczego? – Bo to nieopłacalne. Nic tylko trenować i trenować – wyjaśnił chłopiec. – Biorę się za piłkę nożną.

To w ogóle cud, że jeszcze są młodzi ludzie chętni do uprawiania takich dyscyplin jak gimnastyka, lekka atletyka, zapasy, pięciobój nowoczesny, pływanie, kajakarstwo czy wioślarstwo.

Polityka 23.2004 (2455) z dnia 05.06.2004; Raport; s. 3