Archiwum Polityki

Nad morze albo gdzie kto może

Reklamy kuszą tanimi ofertami wyjazdów zagranicznych. Za to w kraju po dwóch udanych sezonach podrożało. Ale ceny z reklam trzeba traktować ostrożnie. Za to w kraju wyraźnie poprawił się standard. Dokąd więc jechać?

Boom długiego majowego weekendu 2002 r., kiedy to Europa była nasza, nie powtórzył się w tym roku. Polacy nie ruszyli w świat tak gremialnie jak wówczas nie tylko za sprawą kalendarza (1 maja wypadał w tym roku w sobotę), ale i zdecydowanie wyższego kursu euro. W kwietniu 2002 r. warte było ono 3,60–3,70 zł, z końcem kwietnia 2004 r. i na początku maja 4,85–4,90 zł. W 2002 r. nie bez znaczenia był też fakt, że po tragedii 11 września 2001 r.

Polityka 23.2004 (2455) z dnia 05.06.2004; Społeczeństwo; s. 90
Reklama