Archiwum Polityki

Życie na wahadle

W ostatnich tygodniach tysiące Polaków ruszyło do pracy w innych krajach Unii. Jedni coś znaleźli, inni jeszcze walczą. Część – najgorzej przygotowana – już wróciła.

Marta Szulc skończyła biologię w warszawskiej SGGW. Po obronie dyplomu postanowiła szukać szczęścia na Zachodzie. Opłaciła kurs językowy w Anglii, spakowała plecak i w październikowy poranek 2003 r. wylądowała w Londynie. – Chciałam podszlifować język, zarobić trochę pieniędzy, a potem jesienią podjąć studia doktoranckie na holenderskiej uczelni, gdzie byłam kiedyś na stypendium – opowiada. Los jej nie sprzyjał – szkoła językowa okazała się fikcją.

Polityka 24.2004 (2456) z dnia 12.06.2004; Gospodarka; s. 36