Archiwum Polityki

Hymn o Józefie

Józef Oleksy wrócił z podróży dookoła świata i zaświata. Ale czy dobrze trafił? I czy już rzeczywiście powrócił? A może Oleksy wciąż wraca?

Żal mi Józefa Oleksego. Przecież tak pięknie zrywał się do lotu, a tak źle wylądował. Wicepremier od MSWiA to nie jest ta posada, na której możemy z niego mieć największy pożytek. I nie jest to pozycja na miarę jego potencjału oraz aspiracji.

Nie wiemy dokładnie, dlaczego albo po co Józef Oleksy przyjął teraz od Leszka Millera tę rządową posadę. O ile kalkulacja Millera jest dosyć oczywista – „zneutralizować rywala” – o tyle racje Oleksego pozostają niejasne.

Polityka 5.2004 (2437) z dnia 31.01.2004; Temat Tygodnia; s. 18