Archiwum Polityki

Podatkowy terror

W Polsce można krytykować prezydenta, ale biada temu, kto zadrze z urzędem skarbowym. Ludzie fiskusa mają nakaz wspierania dziurawego budżetu i dostają coraz większe uprawnienia. A co piąta złotówka z nałożonych kar trafia do ich kieszeni. W rezultacie kwitnie kuriozalna praktyka podatkowa: bezkarni poborcy mogą doprowadzić właścicieli firm do ruiny. Przedstawiamy drastyczne relacje z prawdziwych egzekucji sądowych.

Podatkowy terror najbardziej szaleje na prowincji. Jedną z jego ofiar jest Joanna Jarosz, do niedawna kobieta sukcesu, właścicielka dziewiarskiej firmy New Knitting w Sosnowcu. W najlepszych czasach zatrudniała 150 osób, teraz już tylko pięć, bo firma resztkami sił utrzymuje się na powierzchni.

Joanna Jarosz została bizneswoman dlatego, że Wanda nie chciała Niemca. Klient niemiecki kupował sweterki i bluzki od państwowych Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego Wanda, w których Jarosz jako młodą absolwentkę zatrudniono w dziale eksportu, ponieważ znała języki.

Polityka 36.2003 (2417) z dnia 06.09.2003; Raport; s. 4