Archiwum Polityki

Konsylium bez koncepcji

Posłowie leczą służbę zdrowia – dobrze, że nie pacjentów

Rozmowy zbuntowanych szpitali klinicznych z Narodowym Funduszem Zdrowia zapewne wkrótce zakończą się kompromisem, czyli dorzuceniem im pieniędzy i pozostawieniem organizacyjnego bałaganu. Nie bez znaczenia jest bowiem fakt, że im bliżej końca miesiąca, tym bardziej dyrektorzy placówek medycznych skłonni będą do ustępstw. Brak kontraktu na rozpoczęte już półrocze, nawet marnego, oznacza bowiem, że nie będzie pieniędzy na płace, a stanowią one około 70 proc. kosztów publicznej służby zdrowia.

Polityka 29.2004 (2461) z dnia 17.07.2004; Komentarze; s. 17
Reklama