Archiwum Polityki

Jeszcze pożyjemy

Ku czemu zmierza Wszechświat – czy rozpłynie się w nicości? A może odrodzi na nowo? Za kilka lat polecą w kosmos sondy, które pomogą znaleźć odpowiedzi na te fundamentalne pytania.

Wielu kosmologów twierdzi, że los Wszechświata i życia jest przesądzony: koniec ma nastąpić za około 100 mld lat. Do niedawna w grę wchodziły dwa scenariusze – w pierwszym rozszerzający się Wszechświat skończyć miał jako martwa i zimna pustka; w drugim miał się skurczyć ponownie do rozmiarów punktu, niszcząc wszystko w piekielnej temperaturze i ciśnieniu. Po odkryciu w 1929 r. przez Edwina Hubble’a zjawiska oddalania się galaktyk stało się jasne, że los Wszechświata będzie efektem zmagań dwóch tytanicznych sił: grawitacji, powstrzymującej rozszerzanie, oraz siły rozciągającej kosmos, którą astronomowie nazwali ciemną energią, bo nikt na razie nie wie, co to jest.

Polityka 29.2004 (2461) z dnia 17.07.2004; Nauka ; s. 68
Reklama