Archiwum Polityki

Łabędzi śpiew

Przedstawiciele firm samochodowych prezentują oficjalny optymizm. Każdy ma się z czego cieszyć: Fiat, bo zdołał utrzymać pozycję rynkowego lidera; Daewoo, bo znów zmniejszyło dystans do Fiata; Opel, bo znalazł się blisko wymarzonej granicy 30 tys. sprzedanych aut. We wszystkich wypowiedziach słychać jednak nutę żalu za niedawnymi czasy, kiedy klienci szturmowali salony, a sprzedaż rosła w niebywałym tempie.

To już minęło, ale i tak ciągle jest nieźle. Według wstępnych szacunków Polacy kupili w ubiegłym roku ok. 515 tys. samochodów osobowych, ponad 20 tys. więcej niż w 1997 r. Wygląda jednak na to, że powoli oswajamy się z samochodowym dobrobytem i spokojniej podejmujemy decyzje o zakupie auta. W ubiegłym roku sprzedaż samochodów wzrosła około 8 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 26,6 proc., a w 1995 r. aż 41 proc. Najchętniej kupowaliśmy samochody klasy średniej niższej, takie jak np.

Polityka 3.1999 (2176) z dnia 16.01.1999; Gospodarka; s. 58