Archiwum Polityki

Zaprzaniec, renegat, zdrajca

Nadszedł czas, byśmy rozpoczęli autentyczną, nie skrępowaną już teraz ograniczeniami cenzuralnymi, dyskusję na temat polskiej kolaboracji z okupantami. Do jej podjęcia prowokują wręcz liczne książki i artykuły dotykające tej sprawy, jakie pojawiły się choćby w ostatnich dwóch latach.

Gdyby opracowany został kiedyś słownik wyrazów i zwrotów językowych, jakie występowały w polskiej prasie konspiracyjnej, podejrzewam, że moglibyśmy tam nie znaleźć ani hasła "kolaboracja", ani hasła "kolaborant". Nie natknąłem się w każdym razie na żadne z tych określeń w "Biuletynie Informacyjnym" z lat 1939-1944, bez wątpienia najważniejszym piśmie Polski Walczącej. W okupowanej Polsce posługiwano się nimi, jeśli w ogóle, to niesłychanie rzadko. Sam termin "kolaboracja", w znaczeniu współpracy z najeźdźcą, wiąże się ze spotkaniem Petaina z Hitlerem w Montoire 24 X 1940 r.

Polityka 5.1999 (2178) z dnia 30.01.1999; Społeczeństwo; s. 68
Reklama