Archiwum Polityki

Siorbanie jako warunek twórczości

Gustaw Herling-Grudziński ma świetny wibrujący głos, Herlingowi, kiedy mówi, głos intensywnie wibruje. W zeszłym tygodniu, kiedy zaczął mówić o cnotach w telewizji, głos jego wibrował specjalnie intensywnie, głos mu się niekiedy nawet dramatycznie łamał, co w końcu nie dziwota, Herling bowiem wreszcie postanowił publicznie powiedzieć, że Miłosz to głupek. Mówił też Herling, i to mnie zachwycało, o głupocie innych pisarzy, o głupocie Koestlera, o głupocie Kotta, o głupocie Andrzejewskiego.

Polityka 8.1999 (2181) z dnia 20.02.1999; Pilch; s. 95