Archiwum Polityki

Kraj rad (nadzorczych)

O roli państwowego sektora w gospodarce - działacze AWS myślą podobnie jak SLD i PSL: państwowe przedsiębiorstwa i banki powinny jak najdłużej służyć "naszym ludziom". W poprzedniej koalicji podział ról był jasny - firmy powiązane z rolnictwem (np. Polmosy, cukrownie, zakłady zbożowe itp.) miały być pod kontrolą PSL. Przemysł ciężki i finanse starało się obsadzać SLD. W obecnej koalicji AWS-UW bitwa o wpływy jest bardziej skomplikowana, bo układ wewnętrzny jest mniej przejrzysty. Rolę PSL wziął na siebie SKL, pozostałe odłamy AWS próbują wchodzić w buty SLD. Tylko Unia Wolności jest jak zwykle w rozdarciu - z jednej strony liderzy UW nawołują do szybkiej prywatyzacji zakładów państwowych, z drugiej - wielu działaczy Unii żałuje, że miejsca w spółkach państwowych, zamiast nich, zajmują protegowani AWS. Walka o polityczny rozbiór sektora państwowego w gospodarce toczy się od lat, bez względu na to, jaka ekipa rządowa znajduje się akurat przy władzy.

Ta patologia będzie się utrzymywać tak długo, jak długo będą istnieć wielkie spółki państwowe. Wiele jednak wskazuje, że stan będzie trwał długo, ponieważ kontrola nad tymi spółkami jest ważna dla polityków. Po pierwsze dlatego, że daje do ich dyspozycji kilka tysięcy stanowisk, na których po zwycięskich wyborach mogą obsadzać aktywistów partyjnych na koszt podatników i z pominięciem budżetu. Po drugie - państwowe spółki są gigantyczną przepompownią publicznych pieniędzy, które płyną poza kontrolą parlamentu i budżetu.

Polityka 9.1999 (2182) z dnia 27.02.1999; Raport; s. 3