Archiwum Polityki

Eurochłopi

"Jeszcze tu wrócimy i nie będzie już tak spokojnie jak dzisiaj" - odgrażali się rolnicy, wyjeżdżając 22 lutego z Brukseli. Władze belgijskie nie dopuściły, aby wyładowali złość na Bogu ducha winnej stolicy Europy. Dzięki nadzwyczajnym środkom bezpieczeństwa demonstracja 40 tys. rolników przeciwko planowanym cięciom cen płodów rolnych o 15-30 proc. miała nadzwyczaj spokojny przebieg.

Szkody po demonstracji wyceniono na mniej niż równowartość miliona zł. Zapłaci firma, w której ubezpieczyli się organizatorzy z potężnego lobby rolniczego w Brukseli, bliźniaczych komitetów unijnych organizacji producentów i spółdzielni rolniczych - COPA i COGECA. Bez ubezpieczenia na 50 mln zł władze odmawiały zgody na demonstrację. Na tyle wyceniono bowiem szkody spowodowane przez rolników z całej ówczesnej EWG w czasie ich poprzedniej wielkiej demonstracji w Brukseli w 1971 r.

Polityka 10.1999 (2183) z dnia 06.03.1999; Świat; s. 36