Archiwum Polityki

Taniec na rurze

Wojna o Orlen zepchnęła w cień kryzys rządowy. Węgrzy i Rosjanie, polskie służby specjalne i Jan Kulczyk, minister skarbu, premier i prezydent, SLD i opozycja – już wszyscy prowadzą wokół Orlenu jakieś gry. Wydaje się ważniejsze, kto będzie rządził koncernem naftowym niż Polską.

Orlen jest strategiczną spółką dla każdej rządzącej ekipy. Po objęciu władzy wszystkie starają się jak najszybciej obsadzić najważniejsze stanowiska w koncernie swoimi ludźmi, a kiedy szykują się do odejścia, myślą, co zrobić, by jak najdłużej utrzymać wpływy. Tak było w 2001 r., kiedy ku upadkowi chylił się rząd AWS, tak jest teraz, gdy swoich dni dożywa ekipa Leszka Millera.

Już w lutym 2002 r. zniecierpliwiony Miller zdecydował się użyć służb specjalnych do usunięcia ze stanowiska awuesowskiego prezesa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego, bo ten fotel należał się jego człowiekowi Zbigniewowi Wróblowi.

Polityka 17.2004 (2449) z dnia 24.04.2004; Temat tygodnia; s. 20