Archiwum Polityki

Kopniaki pod stołem

To był czarny tydzień dla służb specjalnych: Zbigniew Siemiątkowski, szef wywiadu, wyszedł na kłamcę, szef agencji bezpieczeństwa Andrzej Barcikowski na naiwniaka, a szef wojskowej informacji Marek Dukaczewski został posądzony o śledzenie najważniejszych osób w państwie.

Jest jeszcze deser: ustawa, na której opiera się działanie cywilnych służb specjalnych, zyskała miano legislacyjnego gniota: Trybunał Konstytucyjny uznał, że 5 artykułów wdrożonego dwa lata temu aktu jest niezgodnych z ustawą zasadniczą. – Wyrok skompromitował sztandarowe hasło SLD o reformie i odpolitycznieniu służb specjalnych – uważa Konstanty Miodowicz, b. szef kontrwywiadu i członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych. – Skonstruowano ustawę tandetną, która ledwo przykrywała przedsięwzięcie natury politycznej, opanowanie służb specjalnych przez SLD.

Polityka 18.2004 (2450) z dnia 01.05.2004; Kraj; s. 24
Reklama