Archiwum Polityki

Storia di Karol

Włoscy filmowcy, w ćwierć wieku po obrazie „Z dalekiego kraju” Krzysztofa Zanussiego, zamierzają opowiedzieć, z udziałem gwiazd światowego kina, o młodości i krakowskich latach Karola Wojtyły.

Najpierw był cykl audycji w drugim programie publicznego radia RAI, zatytułowany „Storia di Karol”. Jego autor Gian Franco Svidercoschi, znany watykanista polskiego pochodzenia, którego przodkowie przybyli do Italii za Sobieskiego, przedstawił kolejne etapy życia Karola Wojtyły do 1978 r. na tle bardzo bogatego, obfitującego w szczegóły, tła historycznego dotyczącego dziejów Polski i całej Europy. Dwadzieścia audycji wydał następnie w formie książki (w Polsce jej przekład ukazał się w 2002 r.) i zaproponował, by przenieść ją na ekran.

Pomysł zaakceptował producent Pietro Valsecchi, który – jak przyznał w rozmowie z „Polityką”– nie chce zrobić filmu na kolanach, pełnego patosu i retoryki: – Moim celem jest, by przede wszystkim nakłonić widzów do myślenia, przedstawić prawdę historyczną, ale również wzruszyć. Skierowany do milionów widzów film pod tytułem „Karol: historia człowieka, który został papieżem”, powstaje jednak na podstawie książki, którą wielu polskich czytelników uznać może za szkolny podręcznik. Łatwo zatem było polskim watykanistom postawić książce zarzut powierzchowności i wyrazić już na wstępie obawy o rezultat jej ekranizacji.

Najwyraźniej także producent zdał sobie sprawę, że jak na potrzeby dwóch 90-minutowych odcinków materiał biograficzny jest wciąż zbyt ubogi, bo poprosił o pomoc ludzi, którzy kiedykolwiek zetknęli się z przyszłym papieżem. Udostępnił stronę internetową wszystkim, którzy chcieliby podzielić się swoimi wspomnieniami: www.taodue.it. Ekipa nie ma jeszcze pomysłu, w jaki sposób relacje te będą weryfikowane. – Liczymy na życzliwe przyjęcie w Polsce i na to, że razem z Polakami zrobimy ten film – wyznał Valsecchi. Myśli tylko o jednym operatorze – Sławomirze Idziaku.

Polityka 18.2004 (2450) z dnia 01.05.2004; Społeczeństwo; s. 98
Reklama