Archiwum Polityki

Wyznania ostrygożercy

Do Warszawy przywieziono symbol globalizmu – Światowe Forum Gospodarcze. Kilkuset facetów w garniturach objadających się, jak wiadomo, kawiorem i ostrygami. Taka prowokacja we współczesnej epoce ma już swój rytuał. Gdzie zjeżdżają globaliści – przyjeżdżają antyglobaliści. Gdzie urządza się szczyt – trzeba zwołać antyszczyt.

Na Szczycie, wbrew silnemu przekonaniu antyglobalistów, nie podawano jednak ostryg. W ogóle garniturowcy jedzą mało, widocznie dbają o linię. Nie ma też papierosów, palą tylko nieliczni, raczej Francuzi. Trzy dni, pięć sesji plenarnych, poza tym każdy dzień podzielony na pięć pasm czasowych, w każdym paśmie sześć równoległych seminariów, warsztatów, paneli – Europejskie Forum Ekonomiczne to raczej rutynowa wielka konferencja uniwersytecka. Ludzie chodzą z sali do sali, czytają jakieś papiery, siedzą przy komputerach, ktoś nowy przyjeżdża, inny się już żegna.

Polityka 19.2004 (2451) z dnia 08.05.2004; Temat tygodnia; s. 19
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >