Archiwum Polityki

Głowy od parady

W Niemczech wybierają nowego prezydenta. W odróżnieniu od USA, Rosji czy Francji głowa państwa ma w Republice Federalnej minimalną władzę wykonawczą. Najczęściej przecina wstęgi, składa oficjalne wizyty i wypowiada mądre uwagi. To jednak też może być siłą polityczną. Wszystko zależy od jakości głowy.

Prezydent Republiki Federalnej nie jest wybierany przez cały naród, lecz przez klasę polityczną w postaci posłów Bundestagu i przedstawicieli społeczeństwa delegowanych przez poszczególne kraje związkowe.

Kilku poprzedników pozostawiło po sobie jedynie garść złośliwych dowcipów, ale kilku było rzeczywistymi głowami państwa.

Gdy członkowie Rady Parlamentarnej powołanej we wrześniu 1948 r. do opracowania – pod okiem zachodnich aliantów – konstytucji powstającego państwa zachodnioniemieckiego spisywali ustawę zasadniczą, byli w trudnej sytuacji.

Polityka 21.2004 (2453) z dnia 22.05.2004; Świat; s. 56