Archiwum Polityki

Wampir na smyczy

Krystyna Kofta nie jest moją ulubioną pisarką, co nie znaczy, że nie doceniam jej twórczości. Nie w moim typie po prostu. Pamiętnik „Lewa, wspomnienie prawej” przeczytałam tymczasem ze ściśniętym gardłem. Nie analizowałam stylu narracji, co każdy żyjący z pisania czyni niemal automatycznie: jak to robi ktoś inny, co by w tym podpatrzyć, czego się nauczyć.

Tu natomiast delektowałam się każdym zdaniem, żadnego śledzenia techniki. Te zdania są czasem banalne i zwykłe.

Polityka 38.2003 (2419) z dnia 20.09.2003; Kultura; s. 61
Reklama