Archiwum Polityki

Goły doktor i profesor rehabilitowany

Pretendenci do tytułów naukowych imają się różnych sposobów. Kompilują prace, sztucznie pomnażają liczbę publikacji, zdobywają grzecznościowe recenzje.

Kandydat do stopnia naukowego doktora habilitowanego został przyłapany na plagiacie przez Centralną Komisję do Spraw Tytułu Naukowego i Stopni Naukowych. Pikanterii przydawał sprawie fakt, że autor dzieła, które miało uzasadniać wniosek o awans, zrzynał od czołowego specjalisty w swojej dziedzinie, powołanego przez komisję na recenzenta.

Referent wniosku o stopień naukowy dla plagiatora nie stracił głowy. Przyznał, że w pracy kandydata „występują pewne zapożyczenia”, ale nie dotyczą one głównego nurtu rozważań.

Polityka 41.2003 (2422) z dnia 11.10.2003; Społeczeństwo; s. 98