Archiwum Polityki

Słomką i węglem

Ogrzewanie 150-metrowego domu jednorodzinnego może kosztować mniej niż przeciętnego mieszkania w bloku. Pod warunkiem, że dom jest dostatecznie zabezpieczony przed stratami ciepła. Najtaniej można go ogrzewać drewnem, słomą, ale niedrogo wypadnie także ciepło z miejskiej sieci.

Dobrzy pośrednicy w handlu nieruchomościami doradzają, żeby przed kupnem mieszkania albo domu pytać o opłaty eksploatacyjne, zwłaszcza o koszty ogrzewania. Największe ryzyko wiąże się z betonowymi pudłami sprzed 1985 r., na których ogrzanie potrzeba 2–4 razy więcej ciepła, niż dopuszczają obecne przepisy (patrz ramka). Część z nich została ocieplona, głównie budynki spółdzielcze. Ale przez ściany i okna domów komunalnych, zakładowych i wielu należących do wspólnot mieszkaniowych ciepło wycieka jak woda z dziurawego naczynia.

Polityka 46.2003 (2427) z dnia 15.11.2003; Gospodarka; s. 44
Reklama