Archiwum Polityki

Sojusz strachu

Kiedy SLD w kolejnych sondażach tracił pozycję lidera na rzecz PO, w szeregach zapanowała panika. A później strach. Jak wiadomo, nie jest on najlepszym doradcą.

Leszek Miller z tłumem dziennikarzy za plecami wchodzi do siedziby „swojego” łódzkiego koła SLD, by dać się zweryfikować. Koło nie wyraziło zastrzeżeń i premier, który wcześniej wypełnił stosowną ankietę, został zweryfikowany pozytywnie. Ulga? Sukces? Raczej farsa. Szef partii, który w czerwcu przeszedł wyborczą weryfikację na kongresie partii, gdzie wygrał z ponad 70-proc. poparciem, uzyskał teraz akceptację kilkunastu działaczy najniższego szczebla, a więc swego rodzaju ludowego trybunału.

Polityka 48.2003 (2429) z dnia 29.11.2003; Kraj; s. 28