Archiwum Polityki

Gdzie Miller zapodział receptę?

Premier w łóżku, państwo też chore

Premier Leszek Miller, w minionym roku zwykle wyprzedzający wydarzenia, które mogły się okazać dla niego niepomyślne, tym razem spóźnił się. I to nie dlatego, że po katastrofie nie był w pełni sił i znaczną część czasu spędzał w szpitalu. Nie docenił po prostu rozmiarów kryzysu w SLD. Powody jego narastania są od dawna znane: brak rzeczywiście kolektywnego kierownictwa partii, słabość kierownictwa klubu parlamentarnego, brak sukcesów w próbach poprawienia wizerunku partii w oczach opinii publicznej, a także nieumiejętność porozumiewania się z opozycją.

Polityka 3.2004 (2435) z dnia 17.01.2004; Komentarze; s. 16