Archiwum Polityki

Uścisk z Wszechświatem

Niełatwo się połapać, kto jest kim w 2865 r. Widać to, gdy w jednym miejscu na weselu dostojnika spotykają się przedstawiciele rozmaitych szeregów ewolucyjnych: istoty humanoidalne i posthumanoidalne, czyste inteligencje przypominające zaawansowane programy komputerowe, no i wreszcie w tym gronie znajduje się Adam Zamojski. Osobnik ów, jak o nim mówią, to „wskrzeszeniec”. Został odnaleziony we wraku statku kosmicznego, który zaginął sześć wieków wcześniej, nie wiadomo po prawdzie też, skąd tam się wziął, skoro jego DNA nie pasuje do żadnego z kosmonautów wysłanych na ekspedycję. Postać Zamojskiego staje się kluczowa: wprawdzie od jego czasów nastąpiły „trzy lub cztery uogólnienia fizyki z metafizyką włącznie, każde następne bardziej subtelne”, nasz bohater niewiele rozumie z tego, co się wokół niego dzieje, a jednak to on może zadecydować o losach cywilizacji.

„Perfekcyjna niedoskonałość”

to kolejna powieść Jacka Dukaja, najbardziej dziś cenionego polskiego autora science fiction młodszej generacji, gdzie problematyka SF miesza się z wywodem filozoficznym. Punktem wyjścia w poprzedniej jego książce – „Innych pieśniach” – była tradycja filozofii Arystotelesa, tu kluczowy wydaje się postulat katolickiego ewolucjonisty Pierre’a Teilharda de Chardina, by „czystym uściskiem objąć Wszechświat”. W wariancie powieściowym ten uścisk z Wszechświatem sprowadza się do opisania, jak możliwa byłaby rzeczywistość, w której mieszałyby się wyobrażenia różnych światów, czasu, przestrzeni i szeregów ewolucyjnych.

Ta fabularna wielość równoległych rzeczywistości sprawia, że Dukaj musi szukać nowego języka, który pozwala opisywać dokonujące się zdarzenia. Gdy więc posthumanoida ponoszą emocje, w Dukajowym opisie brzmi to tak: „Czy rzeczywiście mogła odczytać z jenu zachowania?

Polityka 45.2004 (2477) z dnia 06.11.2004; Kultura; s. 66
Reklama